Jaworski daje z siebie wszystko

Do Mogielanki wrócił, żeby pomóc drużynie w trudnej walce o utrzymanie na A - klasowych boiskach. Jest czołowym strzelcem ekipy trenera Sylwestra Sokoła i śmiało idzie za ciosem. Mowa o napastniku, Pawle Jaworskim (na zdjęciu), który jest bardzo ambitnym zawodnikiem.

Z pewnością w zmaganiach ligowych daje z siebie wszystko. Wie jednak doskonale, że poszczególne konfrontacje nie zawsze układają się po myśli podopiecznych Sylwestra Sokoła.

Wielki powrót

Nie da się ukryć, że Paweł Jaworski zrobił wiele dobrego dla ekipy z Mogielnicy. Kiedyś zdobył dla niej mnóstwo goli, występując nawet na boiskach „okręgówki”. Ma też za sobą grę w Pilicy Nowe Miasto nad Pilicą. Teraz jednak reprezentuje barwy klubu, którego jest wychowankiem. Chce dla niego zdobywać kolejne gole i z optymizmem patrzeć w przyszłość. - Do Mogielanki wróciłem, żeby pomóc jej w ligowych zmaganiach. Wiedziałem, że będzie ciężko, dlatego solidnie przepracowałem okres przygotowawczy - mówi Jaworski. Młody napastnik zdawał sobie sprawę z tego, że zespół w rundzie jesiennej nie pokazał się z najlepszej strony. Głównym celem, który sobie postawił było zajęcie w rundzie wiosennej miejsca w pierwszej ósemce. Tego jeszcze nie udało się zrealizować, ale są ku temu szanse. Obecnie drużyna choćby na swoim terenie potrafi pokazać ogromny charakter. - Przystępując do drugiej części sezonu nikt z nas nie myślał o spadku - podkreśla Jaworski.

Liczy się kolektyw

Mogielniczanie mają za sobą udane mecze zwłaszcza na swoim terenie. Potrafili pokonać wyżej notowanych rywali. Nasz rozmówca wierzy, że to jeszcze nie koniec świetnej passy zwycięstw. Choć zespół nie miał udanego początku wiosennej rywalizacji, to teraz pokazuje, że tanio skóry nie sprzeda. - Przegraliśmy kilka pojedynków, mimo że prowadziliśmy do przerwy. W następnych meczach zaczęliśmy zdobywać punkty - przyznaje Jaworski. W obecnych zmaganiach zdobył sporo goli i jest czołowym strzelcem. Jak wiadomo, najbardziej na boisku liczy się przede wszystkim kolektyw. - Na moje gole pracuje cały zespół, tak jak ja pracuję na gole kolegów. Nieważne, kto wpisuje się na listę strzelców. Istotne jest to, że wygrywamy - mówi Jaworski. Jak twierdzi, nie czuje się bohaterem Mogielanki, a najważniejsze jest, żeby dawać z siebie wszystko i wkładać dużo serca w poszczególne konfrontacje. Ważną rolę odgrywa także trener, Sylwester Sokół, który świetnie wywiązuje się ze swoich zadań. - Z nim bardzo dobrze się współpracuje - cieszy się nasz rozmówca.

Pokonać TKKF Grójec

Nie ma wątpliwości, ambicją każdej drużyny powinna być walka o jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli. Czy mogielniczanie w przyszłości powalczą skutecznie o upragniony sukces, jakim może być awans na wyższy szczebel rozgrywkowy? Póki co muszą skupić się na jeszcze jednym meczu w obecnej rundzie. Już niebawem do Mogielnicy przyjedzie lider drugiej grupy radomskiej A klasy, TKKF Grójec. Wydaje się, że podopieczni Sokoła nie są bez szans. - My damy z siebie wszystko i będziemy chcieli pokonać lidera - zapowiada Jaworski. Jak wiadomo na swoim terenie mogielniczanie wielokrotnie potrafili pokazać ogromną siłę. Teraz chcą pójść za ciosem. - Chcemy zdobyć komplet punktów. Na naszym terenie w rundzie wiosennej nikt jeszcze nie wygrał - ocenia napastnik ekipy Sokoła. Jest dobrej myśli i zamierza skutecznie realizować wszystkie założenia.

Marcin Kaźmierski

07.06.2016

Kategoria: