Zdobyli Błędów, mierzą wysoko

Piłkarze Mogielanki mają ogromne powody do zadowolenia. W swoim pierwszym meczu ligowym w sezonie 2016/2017 pokonali Sadownika Błędów 3:1. Zwycięstwo na wyjeździe, to świetny prognostyk na przyszłość. Ekipa trenera Sylwestra Sokoła chce zdobywać cenne i ważne punkty. Pewne jest, że mierzy wysoko i z optymizmem patrzy w przyszłość.
Początek ligowej rywalizacji ułożył się dla drużyny z Mogielnicy znakomicie. Już pierwszy pojedynek pokazał, że jest ona w świetnej formie. Przed ambitnym A - klasowiczem kolejne zmagania.
Upragnione zwycięstwo
Nie da się ukryć, że drużyna trenera Sylwestra Sokoła bardzo chciała pokonać Sadownika. Z podopiecznymi Mariusza Nowaka nie potrafiła w ostatnich sezonach wygrać. Mogielniczanie w sobotę, 13 sierpnia pokonali na wyjeździe nieobliczalnego rywala. Pokazali ogromny charakter i siłę. Worek z bramkami rozwiązał się już w pierwszej połowie tego derbowego meczu. Najpierw pięknego gola zdobył obrońca gości, Dariusz Namielski. Przeciwnik z Błędowa zdołał jednak doprowadzić do remisu. Trzeba podkreślić, że Mogielanka stworzyła sobie jeszcze kilka dogodnych okazji do zdobycia goli, jednak ich nie wykorzystała. W drugiej odsłonie zaciętego pojedynku zadała dwa ciosy. Na listę strzelców wpisali się napastnicy. Najpierw Mateusz Pawłowski, a potem Paweł Jaworski. Przyjezdni odnieśli zasłużone zwycięstwo sprawiając miłą niespodziankę kibicom. Ogromna była ich radość. - Kibice na pewno nam pomagają - cieszy się trener Mogielanki, Sylwester Sokół.
Tanio skóry nie sprzedadzą
Należy podkreślić, że mogielniczanie w Błędowie nie zagrali w najsilniejszym składzie. Na boisku zabrakło między innymi napastnika Pawła Pajewskiego. Zespół pokazał się z jak najlepszej strony. Chce skutecznie realizować wszystkie założenia i śmiało iść za ciosem. A jaki jest cel drużyny w obecnym sezonie? - My chcemy po prostu wygrywać - mówi prezes Mogielanki, Arkadiusz Majchrowski. Sternik ambitnego A - klasowicza jest dobrej myśli odnośnie kolejnych ligowych konfrontacji. Już pierwsza kolejka w drugiej grupie radomskiej A klasy pokazała, że faworyci mogą stracić punkty. - Pierwszych pojedynków nikt nie chce przegrać. Każdy chce się pokazać - ocenia Majchrowski. Zespół starał się skutecznie realizować założenia stawiając pierwszy krok w kierunku wyższego szczebla rozgrywkowego. Radości z postawy swoich podopiecznych nie kryje także ich szkoleniowiec. - Jestem bardzo zadowolony z moich zawodników. Postawę mojej drużyny generalnie oceniam pozytywnie - podkreśla Sokół. Przed jego podopiecznymi konfrontacja z Orłem Gielniów.
Liczy się tylko zwycięstwo
Mogielniczanie w poprzednich sezonach tracili punkty w meczach z ekipą z Gielniowa. Teraz jest jednak nowy sezon, który zapowiada się bardzo ciekawie. Już w najbliższą sobotę piłkarze Sokoła postarają się zaskoczyć nieobliczalnego przeciwnika. Na swoim terenie wielokrotnie potrafili pokazać spory charakter. W rundzie wiosennej sezonu 2015/2016 nie przegrali w Mogielnicy żadnego meczu. Dobrej myśli jest także członek zarządu Mogielanki, Jan Łaski. - Liczę na kolejne zwycięstwo naszej drużyny. Wydaje mi się, że powinniśmy zdobyć komplet punktów - mówi Łaski. Z pewnością piłkarze Sokoła złapali wiatr w żagle. Chcą mierzyć wysoko i wygrywać mecz za meczem.
Marcin Kaźmierski
18.08.16




