Mazowsze przegrało z Bronią

Piłkarze Mazowsza w środę, 7 września rozegrali pojedynek drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu radomskiego. Na swoim terenie zmierzyli się z Bronią Radom. Niestety podopieczni trenera Konrada Główki musieli uznać wyższość przeciwnika przegrywając 1:3.
Obydwie drużyny stoczyły zacięty pojedynek. Mazowsze już od początku spotkania starało się narzucić swój styl gry. Gospodarzom udało się zaskoczyć solidnego rywala już w 7 minucie pucharowej konfrontacji. Prowadzenie podopiecznym Konrada Główki dał obrońca Kowalczyk. Trzeba przyznać, że Broń w pierwszej połowie także miała swoje okazje do zdobycia gola. Lider IV ligi doprowadził do remisu w 34 minucie. Do końca tej odsłony żadnej z drużyn nie udało się wyjść na prowadzenie. Kolejna odsłona pucharowej rywalizacji zapowiadała się bardzo ciekawie.
Po przerwie zespół z Radomia pokazał sporą siłę. Zdobył dwa gole i mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Mazowsze nie potrafiło nawiązać wyrównanej walki z wyżej notowanym przeciwnikiem. Gospodarze nie mieli argumentów, żeby pokazać swoją wyższość. Środowy bój z liderem IV ligi był jednak dla ekipy z Grójca bardzo cennym doświadczeniem.
Po tym pojedynku wypowiedzi specjalnie dla nas udzielił trener Mazowsza, Konrad Główka. Podkreślił, że w pierwszej odsłonie środowej konfrontacji jego podopieczni zaprezentowali się z dobrej strony. - W pierwszej połowie mieliśmy sytuację do zdobycia drugiego gola, ale jej nie wykorzystaliśmy - przyznał Główka. Doświadczony szkoleniowiec podkreślił także, że w drugiej połowie rywal z Radomia był zdecydowanie lepszy piłkarsko. Nie da się ukryć, że zespół z Grójca bardzo chciał odwrócić losy tego meczu. Niestety ta sztuka się nie udała. - Moi piłkarze zagrali z dobrym zespołem, który jest dobrze zorganizowany taktycznie, fizycznie i piłkarsko - powiedział trener Mazowsza.
Dla jego ekipy pucharowa przygoda zakończyła się już na drugiej rundzie. Teraz Mazowsze musi skupić się już tylko i wyłącznie na ligowych zmaganiach.
Marcin Kaźmierski
08.09.16




