TROSKA POSŁA MALISZEWSKIEGO CZY POLITYKA KOSZTEM POLSKIEGO SADOWNIKA

Szanowni Państwo w ostatnich tygodniach możemy przekonać się o bardzo ciężkiej sytuacji w polskim sadownictwie.
Embargo, które dotknęło nas jeszcze za poprzednich rządów PO-PSL jest dzisiaj aktualne w Polsce jak i we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej.
Również w ostatnich tygodniach możemy się przekonać o trosce Posła Maliszewskiego.
Aby zrozumieć tą wielką troskę warto odświeżyć obiektywnym czytelnikom historię Posła, który jak pamiętamy miał bardzo duże możliwości, aby działać dla rozwoju polskiej wsi a w szczególności dla naszego regionu sadowniczego przez ostatnie 8 lat rządów PO-PSL.
Warto przypomnieć wszystkim członkom, sympatykom PSL, że embargo właśnie zostało wprowadzone za rządów PSL, kiedy to oni mieli swojego ministra i wpływy wieloletnie.
Panie Pośle Maliszewski, w ostatnich miesiącach ja i wszyscy rolnicy dowiedzieliśmy się od ministra Sawickiego z PSL (Pana wówczas kolegi PSLowskiego), że my sadownicy nie mamy biedy. Wypowiadał się publicznie w mediach, że na wsi jest cudownie - a jak się chcesz Panie przekonać to podjedź Pan pod kościoły i zobaczysz jakimi sadownicy jeżdżą samochodami - mówił wówczas Pan Minister Sawicki w Polskim Radiu. To również ten sam wspomniany przeze mnie Pana Kolega Minister Sawicki nazwał nas sadowników FRAJERAMI.
To trzeba powiedzieć głośno: wtedy Pan Panie Pośle Maliszewski firmował tamten rząd, wtedy nie słyszałem od Posła Maliszewskiego recepty na uzdrowienie Polskiego Sadownictwa.
W słynnym artykule pt. „Ministerialni decydenci”, który opublikował Pan Poseł, przechwala się o swoich sukcesach, jak to Pan Poseł, aby ratować sytuację pojechał na rozmowy do Moskwy zimą 2015 roku, a wiosną dzięki tej wizycie już zabrakło w Polsce jabłka. Pytam się Pana Posła za jaką cenę i kto na tym zarobił, bo zapewne mały procent sadowników w tamtym okresie.
Pewnie zapytacie Państwo dlaczego teraz Pan Poseł nie jeździ. Otóż Pan Poseł twierdził, że od pewnego czasu nasz wschodni sąsiad się „usztywnił” w relacjach. No cóż drodzy sadownicy i czytelnicy, widać te wizyty Pana Posła nie przyniosły sukcesów, przecież można śmiało Panie Pośle jechać i negocjować.
Myślę, że wszyscy wiedzą o tym, że embargo zostało wprowadzone właśnie za rządów PSL i ministra Sawickiego, który nazywał nas frajerami i magnatami, którzy mają piękne samochody.
Przejęliśmy władze po rządach PSL-PO dla rolnictwa destrukcyjnych.
Dziś mamy pierwszy rząd, który przypomnę zrobił porządek z wyprzedażą polskiej ziemi dla cudzoziemców oraz wycofaniem GMO, gdzie właśnie rządy PO-PSL były bardzo za tym, żeby zaśmiecić gospodarkę - na szczęście i dzięki Bogu nie udało się.
Takie to były troskliwe rządy, Panie Pośle, oby nie wróciły dla dobra Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polski oraz polskiego rolnictwa.
Michał Pruś
Dyrektor Departamentu ARiMR
Przewodniczący Komisji Rolnictwa w Powiecie Grójeckim
Wiceprzewodniczący Rady
Powiatu Grójeckiego
02.10.16




