Tak walczyli o fotel lidera

W listopadzie zakończyły się zmagania o ligowe punkty w radomskiej A klasie. O miano mistrza jesieni zaciętą rywalizację stoczyły drużyny z Mogielnicy oraz Błędowa. Na pierwszej pozycji znaleźli się podopieczni Sylwestra Sokoła. Drugą zaś zajęli piłkarze Mariusza Nowaka. Jaka była walka ekip z powiatu grójeckiego? Nie ma wątpliwości, każda z nich dała z siebie wszystko.
Z pewnością konfrontacje o punkty przynoszą spore emocje. Przez kilka miesięcy sympatycy A - klasowych zmagań byli świadkami zaciętych pojedynków. Do ostatniego meczu rundy jesiennej nie było pewne, kto znajdzie się na pozycji lidera.
Poszli za ciosem
Kto by przypuszczał przed walką w rundzie jesiennej, że znaczące role w A klasie odegrają zespoły z Mogielnicy oraz Błędowa? A jednak pokazały one ogromny charakter, wolę zwycięstw i zostały nagrodzone. Kluczowy dla układu ligowej tabeli okazał się już pierwszy bój, w którym zmierzyły się wspomniane drużyny. W Błędowie na inaugurację pierwszej części sezonu 2016/2017 zwyciężyli goście. Pokonali oni miejscowego Sadownika 3:1 i zdobyli komplet punktów. - W tym pojedynku byliśmy lepsi od gospodarzy. Było to dla nas bardzo ważne spotkanie. Pokazaliśmy bardzo fajny futbol i stworzyliśmy sobie dużo sytuacji do zdobycia goli. To moich zawodników utwierdziło w przekonaniu, że w tym sezonie możemy wiele zdziałać - mówi trener Mogielanki, Sylwester Sokół. Z pewnością jego zespołowi wygrana dodała mnóstwo sił. Kolejne konfrontacje zapowiadały się niezwykle interesująco.
Nie spodziewali się takiego wyniku
Rywal z Błędowa tanio skóry nie sprzedał. Chciał dogonić Mogielankę i zaczął zdobywać cenne i ważne „oczka”. Podopieczni Sokoła także postawili sobie konkretny cel, żeby kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa. Byli groźni zwłaszcza na swoim terenie. Na wyjazdach także prezentowali solidny futbol i na pewno zdawali sobie sprawę z tego, że rywal z Błędowa ma apetyt na zajęcie pierwszej pozycji w ligowej tabeli. Ostatecznie na fotelu lidera drugiej grupy radomskiej A klasy znaleźli się piłkarze Mogielanki. Drugi był właśnie Sadownik, który stracił w rundzie sześć „oczek”. - Postawę mojej drużyny w pierwszej części sezonu oceniam bardzo pozytywnie. Nie spodziewaliśmy się, że zajmiemy drugą pozycję - podkreśla trener ekipy z Błędowa, Mariusz Nowak. Nie kryje on, że zespół został przebudowany, ale jednak potrafił wznieść się na wyżyny umiejętności i wielokrotnie zaskoczyć rywali. Także w Pucharze Polski na szczeblu okręgu radomskiego zaprezentował znakomitą formę. Okazał się wówczas lepszy choćby od Pilicy Białobrzegi. - Rzadko zdarza się, żeby drużyny z A klasy dochodziły aż do półfinału. Nam to się udało - cieszy się Nowak.
Przyszedł czas na odpoczynek
Nie da się ukryć, że zarówno przed Sadownikiem, jak i Mogielanką kilka miesięcy przerwy od gry w piłkę nożną. W styczniu przyjdzie czas, żeby powrócić do zajęć i rozpocząć okres przygotowawczy do drugiej części sezonu 2016/2017. Z pewnością lider i wicelider postarają się wykonać swój plan i zrealizować wszystkie założenia. Należy podkreślić, że już w pierwszym pojedynku rundy wiosennej dojdzie w Mogielnicy do derbów powiatu grójeckiego. Na boisko wybiegną właśnie podopieczni Sokoła oraz Nowaka. Wówczas ogromnych emocji nie powinno zabraknąć.
Marcin Kaźmierski
19.11.16




