Spółka pracownicza czy jednoosobowa?

W poniedziałek 9 października odbyło się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników w PKS Sp. z o.o. w Grójcu zwołane na wniosek udziałowców powiatu grójeckiego i gminy Tarczyn, którzy chcieli zapoznać się ze stanem finansów za okres styczeń – sierpień 2017 r.

Zwołujący zebranie chcieli również pozyskać wiedzę odnośnie sytuacji związanej z nabywaniem i sprzedażą udziałów, gdyż do tych podmiotów dochodziły informacje, że udziały są zbywane, natomiast zarówno starostwo jak i gmina Tarczyn były pozbawione możliwości nabycia udziałów, mimo że taką chęć zgłaszały.

Powiat i gmina Tarczyn zgłosiły następujące propozycje uchwał: w sprawie przedstawienia informacji na temat sytuacji spółki, w sprawie przedstawienia przez zarząd spółki informacji odnośnie zmian własności udziałów, w sprawie informacji odnośnie zaciągania zobowiązań kredytowych oraz ich zabezpieczeń, w sprawie zmian w składzie zarządu spółki, w sprawie powołania członka zarządu i członka rady nadzorczej. Wszystkie uchwały zgłaszane przez samorządy zostały odrzucone przez zgromadzenie wspólników. Uchwały odnosiły się do danych, które mają charakter informacji jawnych.

O wypowiedź poprosiliśmy starostę grójeckiego Marka Ścisłowskiego: „Wniosek o zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników złożyliśmy ze względu na niepokojące informacje związane z przepływem udziałów w spółce. Jak się okazało w wyniku nowo podpisanej umowy spółki (czerwiec br.) p. prezes Wiesław Celejewski stał się monopolistą w tej spółce i podejmował decyzje samodzielnie (dotyczące zbywania i zakupu udziałów). Doprowadziło to do sytuacji, że spółka pracownicza traci swój charakter i właściwie staje się spółką jednego z udziałowców. Pan Wiesław Celejewski przez wiele lat od momentu powołania spółki w 2001 roku skupował udziały od poszczególnych pracowników. Chciałbym dodać, że samorządy (Tarczyn i powiaty grójecki oraz białobrzeski) nigdy nie posiadały takiej ilości udziałów, żeby uzyskać większość.Prezes Celejewski w momencie zakładania spółki posiadał kilkadziesiąt udziałów, obecnie ma ponad 650, to daje mu wiele uprawnień, a wśród najważniejszych jest możliwość samodzielnego podejmowania decyzji odnoście sprzedaży majątku spółki i to jest największe zagrożenie obawiamy się, że działania prezesa mogą narazić spółkę na znaczne straty a nawet na przejęcie tej spółki przez inny kapitał. Na to się nie godzimy i mogę zapewnić, że podejmiemy takie działania, które doprowadzą do odwrócenia tej niekorzystnej sytuacji w spółce” - mówi starosta Ścisłowski.

„Niezrozumiałą dla mnie była postawa głosujących. W mojej ocenie jest to próba wrogiego przejęcia przez mniejszościowego udziałowca jakim jest prezes spółki p. Wiesław Celejewski” - mówi wicestarosta Dariusz Piątkowski. „Dziwi mnie zachowanie prezesa, że pomimo strat które wygenerowała spółka (na koniec sierpnia 1,135 mln zł) prezes tak ochoczo skupuje udziały, przecież przy stratach spółki pokrywają je udziałowcy” - dodaje. „Od początku istnienia spółki samorządy były gwarantem jej funkcjonowania. Od momentu przejęcia prezesury przez p. Celejewskiego i zmian w umowie założycielskiej spółki, prezes próbuje zmarginalizować i jednocześnie nie dopuścić do nadzoru społecznego samorządów, które mają udziały w tej spółce” - podsumowuje wicestarosta Piątkowski.

Należy zaznaczyć, że PKS dysponuje sporym majątkiem. Oprócz ruchomości, posiada również niecałe 4 ha ziemi w Grójcu.

W PKS udziały posiada również powiat białobrzeski, którego przedstawiciel (starosta Andrzej Oziębło) chciał zasiadać w radzie nadzorczej (bez pobierania diety) - zostało to również zablokowane przez pracowników na czele z prezesem Celejewskim.

„Jedyną wiedzę jaką otrzymaliśmy od prezesa to informacja, że w spółce dzieje się nie najlepiej i zaczął on starać się o wsparcie w samorządach, a sam zachowuje się jakby dbał tylko o własny interes. Jedynym pomysłem prezesa na poprawę sytuacji jest zawieszenie 30% połączeń autobusowych, na co nie ma naszej zgody” - podsumowuje wicestarosta Piątkowski.

Artur Banasiewicz

12.10.17

Kategoria: