Ten boom to dopiero początek

Jak wynika z danych ukraińskiej agencji badawczej Rating Group, aż 44 proc. mieszkańców tego kraju chciałoby wyjechać za granicę do pracy.
Cudzoziemców ze Wschodu, którzy podejmują pracę w naszym kraju jest z roku na rok więcej. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej za pierwsze półroczne 2017 r. wynika, że liczba wniosków o wydanie zezwolenia na pracę przekroczyła już 117 tys.
W tym samym okresie w roku ubiegłym było ich o połowę mniej (50,6 tys.). Podobnie rośnie liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy obcokrajowcom. W pierwszym półroczu 2017 r. było ich już 947,9 tys. Natomiast w analogicznym okresie roku ubiegłego było zaledwie 634,3 tys. Ten boom to jednak dopiero początek.
Spośród Ukraińców najczęściej wyjechać chcą osoby do 35. roku życia - aż 68 proc. z nich chce pracować poza Ukrainą. Kierunki wyboru to Niemiecy (37 proc.), Polska (26 proc.), Stany Zjednoczone (22 proc.) i Kanada (21 proc).
Już co trzeci obywatel Ukrainy chciałby wyjechać za granicę na stałe. Wśród młodych ludzi ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 54 proc. To bardzo dobra informacja dla naszego rynku pracy, bo teraz jak nigdy potrzebujemy młodych ludzi, którzy myślą o długodystansowej emigracji. Powinniśmy dążyć do tego, żeby stworzyć Ukraińcom warunki do osiedlania się na stałe – uważa wielu ekspertów. Dotychczasowe warunki, które pozwalają Ukraińcom pracować najczęściej tylko przez pół roku w ciągu 12 miesięcy, to tylko doraźna pomoc. I choć jest dla wielu pracodawców nieoceniona, już niedługo może okazać się niewystarczająca.
Dlaczego Ukraińcy chcą wyjechać? Przede wszystkim ze względu na możliwości zarobkowe - taką odpowiedź wskazało aż 72 proc. respondentów. Średnie wynagrodzenie na Ukrainie wynosi ok. 7 tys. hrywien, czyli ok. 960 zł. W większości krajów europejskich oferowane płace są kilkukrotnie wyższe.
Niestety, coraz więcej Ukraińców po przyjeździe do Polski woli pojechać dalej na Zachód, bo tam mogą więcej zarobić.
Wielu z uwagi na brak pomocy ze strony państwa polskiego, trafia do szarej strefy. Pracują nielegalnie. Firmy nie płacą im wynagrodzeń. Są szantażowani, że jeżeli zgłoszą to np. Państwowej Inspekcji Pracy, to czeka ich deportacja. Mimo iż wielu Ukraińców marzy o tym, aby pracować w Polsce, to zderzenie z rzeczywistością bywa okrutne.
Proces uzyskanie zezwolenia na legalną pracę oznacza dla nich oczekiwanie w niekończących się kolejkach do urzędów, które nie są przygotowane na tak duży napływ obcokrajowców. Stykają się ze skomplikowanymi procedurami, z którymi urzędnicy mają problemy.
Problem ten dotyczy też pracodawcy. Główne trudności związane z zatrudnianiem cudzoziemców to skomplikowana procedura oraz wydłużający się czas oczekiwania na dokumenty umożliwiające podjęcie przez nich pracy. Niektórzy przedsiębiorcy mogą w takiej sytuacji decydować się na zatrudnianie migrantów w szarej strefie. Konieczne jest zatem podjęcie działań przez właściwe resorty rządowe, mające na celu usprawnienie procedur oraz skrócenie czasu oczekiwania na dokumenty.
+48 605 354 354
Grójec, ul. Stodolna 1
13.101.17




