Władze powiatu wypowiedziały umowę najmu Związkowi Sadowników RP

Związek Sadowników RP otrzymał wypowiedzenie umowy najmu lokalu, który znajduje się w Starostwie Powiatowym w Grójcu. Wypowiedzenie umowy podpisali Starosta Marek Ścisłowski oraz Wicestarosta Maciej Dobrzyński. Biuro związku w tym miejscu znajdowało się od kilkunastu lat. Decyzja w środowisku wywołała burzliwą reakcję.

O skomentowanie sprawy poprosiliśmy Witolda Piekarniaka Skarbnika Związku oraz Wojciecha Kota sadownika będącego członkiem organizacji. Oto co nam powiedzieli.

Witold Piekarniak Skarbnik Związku: "Jesteśmy zaskoczeni decyzją Starosty biuro związku w budynku powiatu znajduje się od 15 lat. W tym czasie urzędowali różni starostowie i żaden nie miał zastrzeżeń do naszej obecności. Starosta i Wicestarosta powinni wiedzieć, że powiat grójecki to region sadowniczy, a związek nie jest partią polityczną tylko organizacją branżową. Skupiamy ludzi o różnych poglądach. Ale sam związek był apolityczny.
Reorganizacja urzędu jako przyczyna wypowiedzenia umowy jest nie do zaakceptowania. My tej sprawy tak nie zostawimy, jeśli trzeba to zorganizujemy protest pod starostwem".

Wojciech Kot członek Związku Sadowników RP: "Wypowiedzenie umowy najmu lokalu w budynku Starostwa Powiatowego w Grójcu dla Związku Sadowników RP przez nowe władze powiatu zasługuje na ogromną krytykę całego środowiska sadowniczego. Ja nigdy nie należałem do jakiejkolwiek partii politycznej. Zawsze popierałem działania które przynoszą korzyść mieszkańcom naszego powiatu bez względu jakie ugrupowanie czy organizacja za tym stała. Decyzja władz powiatu, gdzie większość ma PIS uderza nie tylko w Związek Sadowników RP ale we wszystkich mieszkańców ziemi grójeckiej. Nie jest rzeczą nową, że nasz region utrzymuje się z produkcji sadowniczej, która obecnie przeżywa ogromny kryzys związany z rosyjskim embargiem. My sadownicy jesteśmy świadomi, iż żadne ugrupowanie polityczne czy to będzie PSL, PIS, SLD czy PO nam nie pomoże jeśli sami nie zadbamy o swoje sprawy.
Przez 16 lat bronił nas sadowników Związek Sadowników RP i uważam, że bardzo skutecznie. Wiele spraw zakończyło się wielkim sukcesem choć były i porażki. Wszystkie media i różne środowiska polityczne stawiały nas za wzór bardzo dobrego zorganizowania się.
Od 16 lat siedzibą Związku był lokal w Starostwie Powiatowym. Związek dzięki tej siedzibie przyczyniał się wielokrotnie do promocji powiatu. W całym kraju i za granicą jesteśmy kojarzeni jako związek z Grójca. Wiele razy działacze związkowi w mediach byli pokazywani na tle budynku starostwa. Prawdą jest także fakt, że związek angażował się w politykę. Członkowie związku startowali wielokrotnie w wyborach z wielu partii (PSL, PIS czy Samoobrona), zajmowali i zajmują stanowiska radnych gminnych, powiatowych, wojewódzkich. Jednak zawsze potrafiliśmy się dogadać, wypracować kompromis jeśli były różne zdania i nikomu to nie przeszkadzało. Wszyscy Wójtowie i Burmistrzowie z naszego powiatu zawsze wyciągali do nas pomocną dłoń choć jak wiemy ich poglądy i sympatie polityczne bywały różne.
Wprawdzie dla wielu mieszkańców naszego powiatu związek kojarzy się posłem z ramienia PSL Mirosławem Maliszewskim, który obecnie jest prezesem. Prezesem z demokratycznego wyboru, wybranym przez ludzi o różnych poglądach politycznych, którzy wiedzą, że liczą się kompetencje i wiedza a nie przynależność polityczna. Hańbą jest dla nowych władz powiatu, że chcą usunąć Związek Sadowników RP z lokalu w budynku starostwa do innego miejsca o małym prestiżu. Sadownicy z ziemi grójeckiej nie zasługują na takie traktowanie i nie pozwolą się tak traktować a stoją za nami tysiące sadowników (a nie garstka kilkudziesięciu co spacerowała po rondzie 3 lutego w Grójcu). Liczę, że rozsądek zwycięży i władze powiatu wycofają wypowiedzenie lokalu a współpraca miedzy starostwem i związkiem będzie kwitła i rozwijała się jak przez ostatnie 16 lat".

O dalszym rozwoju sytuacji będziemy Państwa informować na bieżąco.

grojeckie24.pl

05.02.2015

Kategoria: