Szkoda życia, idź do dietetyka!

Co trzecie dziecko zmaga się z nadwagą lub otyłością, a prognozy wskazują na szybki wzrost chorób metabolicznych w młodym wieku. Prezentacja nowych wytycznych żywieniowych w Stanach Zjednoczonych - rewolucyjna wręcz zmiana paradygmatu - jest szansą na zdynamizowanie dyskusji o edukacji żywieniowej, roli dietetyków w kreowaniu sposobu myślenia o żywności. Szkoda życia, jeśli nie rozróżnimy jedzenia i odżywiania.
W ciągu ostatnich 20 lat liczba otyłych dzieci w Polsce wzrosła ponad dwukrotnie. To czyni nas jednym z liderów tego trendu w Europie. Eksperci przewidują, że jeśli nic się nie zmieni, większość obecnego pokolenia będzie zmagać się z problemami metabolicznymi. Dokładnie tymi co Amerykanie - cukrzycą, insulinoopornością, problemami sercowo-naczyniowymi. I to wszystko jeszcze przed czterdziestką. System nie tylko tworzy problem zdrowotny na masową skalę ale również zapewnia jego trwałość przez całe pokolenia. Nadzieją jest rewolucja w naszym myśleniu i bezkompromisowa komunikacja.
- Warzywa i owoce mają ogromne znaczenie dla naszego zdrowia i samopoczucia. Za ten efekt odpowiada zawarty w nich błonnik pokarmowy, witaminy, składniki mineralne, liczne polifenowe i tysiące związków bioaktywnych. Dla wielu są symbolem zdrowia. Idea przewodnia zaleceń - „Eat Real Food”, czyli jedz prawdziwe jedzenie - tylko podbija ich znaczenie. Myślę, że omawiane zalecenia zachęcają do działania. Jedzmy różnorodnie, z minimalnym przetworzeniem i z głową. Cieszmy się jakością warzyw i owoców, które mamy w Polsce. Odpowiedzi na szczegółowe pytania i wsparcia oczekujmy od dietetyków. Szkoda życia, idź do dietetyka! – mówi Monika Hajduk, dietetyk kliniczny.
- To co jemy ma zasadniczy wpływ na nasze zdrowie i leczenie. Lekarze operują tu szacunkami na poziomie 70-80%. Zdrowie postrzegamy często w kategoriach profilaktyki, jako cel i korzyść długoterminową. Wpływ jednak jest praktycznie natychmiastowy. To co jemy wpływa na nasze samopoczucie, urodę, sprawność intelektualną, witalność, odporność, kondycję - każdy aspekt kondycji fizycznej i psychicznej - to opinia wielu dietetyków, którzy na co dzień akcentują rolę warzyw i owoców w codziennym odżywianiu.
Połowa sukcesu
- Naszym wspólnym celem powinna być odbudowa szacunku dla produktów podstawowych. Powrót do celebrowania sezonowości. Krajowych zbiorów poszczególnych gatunków. Promocja większych zakupów w sezonie, mrożenia owoców, robienia przetworów czy kiszenia warzyw. Jako produkty charakterystyczne dla naszej kuchni, powinny być przedmiotem intensywnej promocji - to powszechna opinia producentów.
- Zgodnie z zaleceniami Narodowego Programu Zdrowia i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH prezentowanymi w formie tzw. Talerza zdrowia, warzywa lub owoc powinny stanowić połowę tego co jemy. Są zalecane w każdym posiłku, każda ich dodatkowa porcja to jeszcze dalsze korzyści dla zdrowia – mówi, tym razem w wywiadzie na Onet.pl, dietetyk Monika Hajduk.
- W nowych amerykańskich wytycznych DGA 2025-2030 cały czas podkreśla się rolę warzyw i owoców, które stanowią jej czołówkę. Zalecane są w proporcjach 3:2, a to oznacza: na trzy porcje warzyw dziennie powinny przypadać dwie porcje owoców. To one mają dostarczać objętości posiłkom, w zamian za dodatki zbożowe, które spadły w amerykańskiej piramidzie na dalsze miejsce. Tuż koło warzyw i owoców umieszczono produkty białkowe - mięso, jaja i ryby - stały się absolutnym priorytetem - wyjaśnia ekspert.
Co stanowi niedosyt? Co jest naprawdę ważne?
- Amerykańskich wytyczne nie zawierają zaleceń wielkości porcji. Pod tym względem znacznie lepiej dobre nawyki promuje talerz. Mówi jasno: połowę talerza mają stanowić warzywa i owoce - przypomniała Monika Hajduk, absolwentka kierunku Dietetyka na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.
- Bardzo istotne, iż nowe amerykańskie zalecenia rekomendują nam by jeść całe warzywa i owoce, w ich oryginalnej postaci, oraz podkreśla się, że mrożone i suszone są dobrym wyborem. Ważne jest promowanie mrożenia ich w sezonie zbiorów, latem, tak by móc korzystać z nich przez całą zimę. Większe zakupy w sezonie, blisko plantacji, od naszych producentów, to zdrowy nawyk, który warto popularyzować - podsumowała dietetyk.
Czas najwyższy się obudzić!
Nie może nas mylić awokado i oliwki. Musimy wiedzieć z czego żyjemy. Amerykańska rewolucja w edukacji żywieniowej to imperatyw wyboru produktów podstawowych. Wielkie zaproszenie do zakupów plonów wokół komina, na lokalnym targu, od znanych dostawców, rolników i sadowników.
To także wielkie zaproszenie do zdwojenia wysiłków edukacyjnych i wsparcia dietetyków, edukatorów i wielu promotorów wśród plantatorów, w tym owoców jagodowych.
Monika Hajduk - dietetyk kliniczny i dietetyk dziecięcy. Absolwentka kierunku Dietetyka na WUM. Właścicielka Centrum Dietetycznego MonVita. W swojej pracy łączy wiedzę opartą na badaniach naukowych z medycyną kulinarną i praktycznym podejściem do codziennego odżywiania. Jej zasada jest prosta: ma być skutecznie, zdrowo i smacznie.
Wykorzystano materiały: Współczesna Dietetyka, RMF24, MedOnet
Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw
#Fundusze Promocji
Opracowanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach realizacji przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw projektu „CORE TEAM - promocja konsumpcji owoców i warzyw i forum współpracy sektora, V edycja”.
Projekt jest realizowany pod honorowym patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.




