Dominik prosi o pomoc
Dominik Glapiński z Grójca, jak każde dziecko, chodził do szkoły, miał kolegów i koleżanki i swoje dziecięce sprawy. Beztroskie dzieciństwo Dominika skończyło się, gdy miał zaledwie 10 lat. Jego mama pewnego dnia bez jasnego powodu obudziła się z myślą, że Dominikowi trzeba zrobić USG brzucha. Następnego dnia pojechała z synem na badanie. Kiedy lekarz poprosił, by syn wyszedł, wiedziała już, że nie usłyszy dobrych wieści. „Dominik ma raka na nerce. Proszę w poniedziałek zgłosić się do szpitala”. Całą drogę do domu przepłakała.














