Felieton Barbary Gąsiorowskiej
Przez 8 lat zarządzałam gminą, moimi poprzednikami byli między innymi pan Markiewicz i pan Majewski. Z pewnością każdy z nas dążył do rozwoju miasta i gminy. Przejścia były takie ciche i naturalne. Nie było wyzwisk, pomówień. Teraz jest inaczej. Długo myślałam nad obecną sytuacją i doszłam do wniosku, że obecna władza jest bezsilna. Po przejęciu władzy, przeraził ich ogrom obowiązków i oczekiwań ze strony mieszkańców. Nie mają jasno określonej i konkretnej koncepcji swojej pracy. Można więc zaobserwować, by „zyskać na czasie”, bawią się w krytykę.










