75-letni pan Wojciech ma orzeczenie o całkowitej niezdolności do samodzielnej egzystencji – w teorii. W praktyce: nie dość, że żyje sam, to jeszcze codziennie zmaga się z domowym survivalem. Mieszka w domu z przeciekającym dachem, bez ogrzewania i wody, którą sam nosi ze studni, pomimo trudności z poruszaniem się. Żyje właściwie w jednym pomieszczaniu, gdzie znajduje się kuchnia, łazienka (wanna) i sypialnia. Nie ma podstawowych sprzętów AGD i RTV. Jego dochód wynosi 1250 zł po odliczeniu kosztów na opłaty i leki zostaje 390 zł na przeżycie.